W ostatnich latach kwas hialuronowy stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych określeń w medycynie estetycznej. Wpisany w tytuł artykułu w tygodniku, w podcaście na Spotify, w opisie zabiegu na Instagramie – brzmi znajomo. A jednocześnie – bardzo mało pacjentek naprawdę wie, czym różnią się od siebie preparaty, dlaczego jeden trzyma się 6 miesięcy a drugi półtora roku, na czym polega usieciowanie, po co używamy „boosterów”, kiedy sięgamy po hydroksyapatyt wapnia, a kiedy po kwas polimlekowy.
Dlatego postanowiłyśmy zrobić jeden porządny wpis, który wyjaśnia to od podstaw – od historii wypełniaczy w medycynie estetycznej, przez chemię kwasu hialuronowego i różnice między rodzajami preparatów, aż po wskazania, powikłania, bezpieczeństwo i realistyczne oczekiwania pacjenta.
dr Anna Płatkowska – dermatolog-wenerolog, specjalista medycyny estetycznej (Master de Medicina Estetica), założycielka Kliniki Anclara Health & Aesthetics w Warszawie – w jednym z najdłuższych wywiadów w naszej serii tłumaczy, dlaczego wypełniacze naprawdę są jednym z najbezpieczniejszych narzędzi współczesnej medycyny estetycznej – ale tylko wtedy, gdy trafią w dobre ręce.
Historia wypełniaczy – od tłuszczu do bioinżynierii
Skąd w ogóle wziął się pomysł, żeby coś „wstrzykiwać w twarz”?
dr Anna Płatkowska: Historia wypełniaczy jest dłuższa, niż większość osób sądzi – sięga końca XIX wieku. Pierwszym „wypełniaczem” w historii był własny tłuszcz pacjenta – autologiczny lipotransfer. Wykorzystywano go głównie w chirurgii rekonstrukcyjnej, u pacjentów po urazach twarzy, zniekształceniach po zabiegach onkologicznych, poparzeniach.
W latach 50. XX wieku pojawił się silikon. Był początkowo entuzjastycznie stosowany – dawał trwały efekt, „naprawiał” głębokie ubytki tkanek. Ale okazał się niebezpieczny: powodował ziarniniaki (przewlekłe reakcje zapalne), migrował w tkankach, dawał trwałe deformacje. W 1991 roku Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zakazała stosowania płynnego silikonu do celów estetycznych – i od tego momentu silikon zniknął z medycyny estetycznej.
W latach 80. XX wieku popularność zyskał kolagen bydlęcy – uzyskiwany z tkanek zwierzęcych. Miał krótką trwałość (kilka miesięcy), wymagał testu alergicznego przed każdym zabiegiem, dawał częste reakcje uczuleniowe. Dziś praktycznie nie jest stosowany.
Prawdziwy przełom przyszedł na przełomie lat 80. i 90. wraz z kwasem hialuronowym pochodzenia bakteryjnego. Naukowcy nauczyli się produkować kwas hialuronowy w hodowlach bakteryjnych Streptococcus zooepidemicus i Bacillus subtilis – bez pobierania od zwierząt i bez ryzyka reakcji alergicznej (kwas hialuronowy w formie naturalnej występuje w organizmie każdego z nas).
To była rewolucja. Wypełniacz przestał być rzadkim, ryzykownym zabiegiem, a stał się codzienną, bezpieczną procedurą – wykonywaną dziś w milionach dawek rocznie na całym świecie.
Współczesność: obok kwasu hialuronowego dysponujemy dziś kilkoma innymi klasami wypełniaczy – hydroksyapatytem wapnia, kwasem polimlekowym, polikaprolaktonem, polinukleotydami. Każdy z nich ma inne zastosowanie, inny mechanizm działania i inną trwałość.
Czym w ogóle jest kwas hialuronowy?
Można wyjaśnić prosto, czym on jest chemicznie?
A.P.: Chemicznie – to glikozoaminoglikan. Prościej: łańcuch cukrowy, zbudowany z powtarzających się jednostek kwasu glukuronowego i N-acetyloglukozaminy. Naturalnie występuje w organizmie każdego z nas – w skórze, w płynie stawowym, w ciele szklistym oka, w chrząstkach, w pępowinie.
Kluczowa właściwość: jedna cząsteczka kwasu hialuronowego wiąże do 250 cząsteczek wody. To dlatego kwas hialuronowy w skórze utrzymuje jej nawodnienie, sprężystość i objętość.
Niestety, z wiekiem produkcja kwasu hialuronowego w skórze spada – już po 25. roku życia. Do 50. roku życia mamy około połowę ilości kwasu hialuronowego, którą mieliśmy w młodości. Skóra traci wodę, sprężystość, objętość – pojawiają się zmarszczki i utrata wolumetrii twarzy.
Wypełniacz na bazie kwasu hialuronowego nie zastępuje własnego kwasu – dostarcza go dodatkowo, w konkretne miejsce, w konkretnej dawce, na określony czas.
A jak jest produkowany?
Kwas hialuronowy do celów medycznych nie jest pobierany od zwierząt (jak było to jeszcze 30 lat temu). Produkowany jest w kontrolowanych hodowlach bakteryjnych – Streptococcus zooepidemicus lub Bacillus subtilis – w warunkach farmaceutycznych. Następnie jest oczyszczany, poddawany różnym modyfikacjom chemicznym, i pakowany w sterylnych strzykawkach.
Rodzaje kwasu hialuronowego – „usieciowany”, „nieusieciowany”, „hybrydowy”
Pacjentki często słyszą te słowa i się gubią. Co one znaczą?
A.P.: To fundamentalna wiedza, którą warto mieć – bo od tego zależy, do czego dany preparat się nadaje.
Kwas hialuronowy nieusieciowany (nie-crosslinked):
- to „czysty” kwas hialuronowy w formie płynnej,
- wchłania się w ciągu kilku godzin do kilku dni,
- stosowany do mezoterapii i boosterów nawadniających,
- efekt: nawilżenie skóry, poprawa jej jędrności, „glow”,
- nie wypełnia – nie da się nim uzyskać wolumetrii,
- typowe preparaty: Restylane Vital, Belotero Balance, Juvéderm Volite.
Kwas hialuronowy usieciowany (crosslinked):
- „usieciowany” oznacza, że cząsteczki kwasu są powiązane w większe struktury za pomocą tzw. crosslinkera (najczęściej BDDE – 1,4-butanediol diglycidyl ether),
- dzięki temu preparat ma konsystencję żelu, trzyma się w tkankach i wypełnia,
- trwałość: 6–18 miesięcy w zależności od preparatu,
- stosowany do wypełniania ubytków tkanek – wolumetria, kontury, usta,
- typowe preparaty: Restylane, Juvéderm Voluma, Belotero Volume, Vivacy Stylage, Croma Saypha.
Kwas hialuronowy półsieciowany (semi-crosslinked):
- pośredni stopień usieciowania,
- konsystencja lżejsza, przeznaczony do subtelnego wypełniania – np. dolina łez, powierzchowne zmarszczki, delikatne konturowanie ust,
- typowe preparaty: Belotero Balance, Restylane Refyne.
Boostery i hybrydy:
- łączą różne wielkości cząsteczek kwasu hialuronowego lub kwas hialuronowy z peptydami, aminokwasami, witaminami,
- działają na skórę „od środka” – poprawiają jej jakość, teksturę, „gęstość”,
- stosowane w kuracjach seryjnych (3–4 zabiegi co 4 tygodnie),
- typowe preparaty: Profhilo, Juvéderm Volite, Restylane Skinboosters.
W klinice zawsze dobieramy preparat do miejsca. Zbyt gęsty żel podany w dolinę łez da guzki. Zbyt lekki żel w policzku nie da wolumetrii. Sama nazwa „kwas hialuronowy” nic nie mówi o efekcie – kluczem jest wybór odpowiedniego typu preparatu.
Wskazania – co można zrobić kwasem hialuronowym?
Gdzie pacjentki najczęściej otrzymują wypełniacz w Pani gabinecie?
A.P.: Odpowiedź jest bardziej wielowymiarowa, niż mogłoby się wydawać – i usta są tylko małą częścią tego obrazu.
Twarz górna:
- skronie – „rama twarzy”, uniesienie brwi, poprawa proporcji owalu,
- czoło – w bardzo ostrożnie dobranej ilości, u pacjentek z „zapadniętym” czołem,
- okolice oczu (dolina łez) – redukcja cieni pod oczami wynikających z ubytku tkanki,
- brwi – subtelne uniesienie okolicy skroniowo-brwiowej.
Środkowa część twarzy:
- kości jarzmowe – odbudowa „trójkąta młodości”, subtelne uniesienie policzków,
- policzki – wypełnienie ubytków tkanki podskórnej, poprawa owalu twarzy,
- nos (rinomodelacja) – korekta drobnych nierówności, garba, końcówki nosa,
- bruzdy nosowo-wargowe – wygładzenie linii między nosem a kącikiem ust.
Dolna część twarzy:
- usta – dawka i technika dopasowane do warunków anatomicznych (nigdy „usta lalki”),
- linie marionetkowe – zmarszczki idące od kąta ust w dół,
- broda – wydłużenie i zaokrąglenie brody, poprawa profilu twarzy,
- kontur żuchwy – wyrównanie linii dolnej twarzy, wyostrzenie owalu.
Inne obszary:
- grzbiet dłoni – jedno z pierwszych miejsc, w których widać wiek,
- dekolt – w formie skinboosterów,
- szyja – linie „naszyjnika Wenus”,
- stopy – wypełnianie tkanki podskórnej pod palcami u pacjentek noszących szpilki (tak, to też istnieje).
W praktyce w naszym gabinecie najczęściej wykonywane są: dolina łez, kontur żuchwy, usta, policzki i skronie. To „klasyczny” pakiet współczesnej medycyny estetycznej.
Ile ml? Jak często? Ile to kosztuje?
Skąd wiadomo, ile ml pacjentce potrzeba?
A.P.: Odpowiedź brzmi: nigdy nie wiemy tego przed konsultacją. Ilość mililitrów zależy od:
- anatomii pacjentki – niska/wysoka kość jarzmowa, głęboka/płytka dolina łez, cienka/gruba skóra,
- stopnia utraty wolumetrii – większy ubytek = więcej ml,
- celu zabiegu – subtelna poprawa vs. wyraźne konturowanie,
- oczekiwań pacjentki i budżetu.
Orientacyjnie, w moim gabinecie w Anclarze średnio używamy:
- usta: 0,5–1 ml (rzadko więcej),
- dolina łez: 0,5–1 ml na stronę,
- kość jarzmowa i policzek: 1–2 ml na stronę,
- broda: 1–2 ml,
- kontur żuchwy: 2–4 ml całościowo,
- skronie: 1–1,5 ml na stronę,
- rinomodelacja: 0,3–0,7 ml.
Ile trwa efekt?
- usta: 6–9 miesięcy,
- dolina łez: 9–12 miesięcy,
- policzki, skronie, broda, kontur żuchwy: 12–18 miesięcy,
- rinomodelacja: 12–18 miesięcy,
- skinboostery: 6 miesięcy (efekt utrzymywany serią 3 zabiegów co 4 tyg.).
Ile kosztuje w Warszawie?
- 1 ml kwasu hialuronowego (usta, dolina łez, subtelne konturowanie): 1200–1800 zł,
- 1 ml preparatu wolumetrycznego (policzki, skronie, broda): 1400–2200 zł,
- skinboostery (jeden zabieg): 1200–1800 zł,
- rinomodelacja: 1500–2500 zł.
Aktualny cennik Anclary omawiam zawsze indywidualnie na konsultacji.
Częstotliwość zabiegów:
Kwas hialuronowy wchłania się z czasem. Dlatego zabiegi powtarza się:
- usta: co 6–9 miesięcy,
- twarz „raz do roku”: dolewamy tyle, ile się wchłonęło – zwykle 1–2 ml,
- konturowanie owalu: raz na 12–18 miesięcy.
Częsty mit: „Kwas hialuronowy zostaje na zawsze i się kumuluje”. Nie. Kwas hialuronowy jest w pełni biodegradowalny – organizm rozkłada go do wody i dwutlenku węgla dzięki własnym enzymom (hialuronidaza). To jedna z jego największych zalet: wypełniacz działa tylko przez określony czas.
Nie tylko kwas hialuronowy – inne rodzaje wypełniaczy
Kiedy używa Pani innych substancji niż kwas hialuronowy?
A.P.: Coraz częściej – bo współczesna medycyna estetyczna odchodzi od jednorodnego wypełniacza w stronę strategii wielowarstwowej, w której każda substancja pracuje na innej warstwie skóry.
Hydroksyapatyt wapnia (CaHA) – Radiesse:
- syntetyczna forma naturalnego składnika kości,
- dwutorowe działanie: natychmiastowo wypełnia + długoterminowo pobudza produkcję własnego kolagenu i elastyny,
- trwałość: 12–18 miesięcy,
- wskazania: kontur żuchwy, broda, policzki, wewnętrzna strona ramion, dekolt, brzuch po ciąży, kolana (poprawa jędrności skóry),
- ciekawostka: rozcieńczony hydroksyapatyt wapnia stosuje się jako biostymulator – bez efektu wolumetrycznego, dla poprawy jakości skóry.
Kwas polimlekowy (PLLA) – Sculptra:
- syntetyczna, biodegradowalna substancja,
- czysty biostymulator – nie wypełnia „na już”, tylko pobudza fibroblasty do produkcji własnego kolagenu,
- efekt buduje się przez 3–6 miesięcy od zabiegu,
- trwałość efektu: 18–24 miesięcy,
- wskazania: rozległe obszary utraconej wolumetrii, biostymulacja skóry twarzy, szyi, dekoltu, wewnętrznej strony ramion i ud, pośladków.
Polikaprolakton (PCL) – Ellansé:
- najdłużej działający wypełniacz-biostymulator,
- efekt do 2–4 lat (zależnie od podtypu preparatu),
- podobne wskazania jak PLLA, ale z natychmiastowym efektem wolumetrycznym.
Polinukleotydy (PDRN):
- pochodne DNA łososia lub pstrąga,
- regenerują skórę „od środka” – pobudzają fibroblasty, przeciwzapalnie,
- niezastąpione u pacjentek z cienką, wrażliwą skórą, wokół oczu, na szyi, na skalpie w łysieniu androgenowym,
- trwałość: 6–12 miesięcy w seriach,
- typowe preparaty: Plinest, Nucleofill, Newest.
Autologiczny lipotransfer (własny tłuszcz):
- pobierany z brzucha, ud lub ramion i przetworzony do formy nadającej się do wstrzyknięcia,
- trwały wypełniacz (część komórek tłuszczowych „przyjmuje się” na stałe),
- zawiera komórki macierzyste, które dodatkowo poprawiają jakość skóry,
- wskazania: duże ubytki wolumetrii, wolumetryka twarzy, powiększanie piersi i pośladków, wypełnianie blizn, korekta ubytków po urazach,
- wymaga procedury na sali zabiegowej – dłuższa niż zwykłe wypełnianie, ale z bardziej trwałym efektem.
W Klinice Anclara pracujemy głównie kwasem hialuronowym, hydroksyapatytem wapnia, kwasem polimlekowym i polinukleotydami. Autologiczny lipotransfer wykonujemy we współpracy z zaufanymi specjalistami chirurgii plastycznej, z którymi Klinika Anclara stale kooperuje – zarówno w Warszawie, jak i w renomowanych prywatnych ośrodkach chirurgii plastycznej w Polsce.
Powikłania – to trzeba wiedzieć
Jakie powikłania są możliwe po wypełniaczu?
A.P.: Zacznę od kontekstu: kwas hialuronowy jest jednym z najbezpieczniejszych narzędzi medycyny estetycznej. Poważne powikłania są rzadkie – częstość powikłań zagrażających tkance (np. zator naczyniowy) w dużych analizach szacuje się na poziomie promila lub jednego przypadku na kilkaset tysięcy zabiegów. Ale możliwe.
Powikłania łagodne (częste, ustępują samoistnie):
- siniaki – częste, znikają w ciągu 5–10 dni,
- obrzęk – szczytowo 24–48 godzin po zabiegu, ustępuje w ciągu tygodnia,
- tkliwość, pieczenie – 1–3 dni,
- niesymetryczność w pierwszych dniach – wyrównuje się po ustąpieniu obrzęku.
Powikłania umiarkowane (rzadsze, wymagają interwencji):
- zgrubienia i guzki w miejscu podania – zwłaszcza w okolicy ust; korygowane masażem, hialuronidazą, kortykosteroidami,
- reakcje uczuleniowe – rzadkie, zwykle na dodatki (lidokaina, konserwanty), a nie na sam kwas hialuronowy,
- przemieszczenie się preparatu – tzw. „migracja”; korygowane hialuronidazą,
- efekt Tyndalla – niebieskawe zabarwienie skóry w miejscu podania (zwłaszcza w dolinie łez), gdy preparat leży zbyt płytko; korygowane hialuronidazą,
- przewlekłe obrzęki – rzadkie, mogą wymagać rozpuszczenia preparatu,
- ziarniniaki – bardzo rzadkie, wymagają leczenia kortykosteroidami.
Powikłania ciężkie (rzadkie, wymagają natychmiastowej reakcji):
- okluzja naczyniowa (zator naczynia krwionośnego) – najgroźniejsze powikłanie. Kwas hialuronowy wstrzyknięty przypadkowo do naczynia krwionośnego może zamknąć jego światło, powodując niedokrwienie i martwicę tkanki. Objawy: silny ból nieproporcjonalny do zabiegu, blednięcie skóry, siny/marmurkowy odcień skóry, ból oka lub zaburzenia widzenia (w przypadku okolicy okulistycznej). W takich sytuacjach kluczowa jest natychmiastowa reakcja lekarza – wstrzyknięcie hialuronidazy w obszar okluzji, ciepłe okłady, nitrogliceryna, kortykosteroidy, aspiryna.
- niewielkie ryzyko zatoru tętnicy siatkówki – w przypadku wstrzyknięcia w okolicy oka. To najpoważniejsze powikłanie estetyczne – może prowadzić do trwałej utraty wzroku. Dlatego wykonanie wypełniaczy w okolicy nosa, gładzizny czoła, doliny łez i skroni wymaga wyjątkowo doświadczonego lekarza.
Kluczowe zdanie:
Powikłania są rzadkie, ale są. Dlatego gabinet medycyny estetycznej musi być gabinetem lekarskim – z lekarzem, który ma wiedzę, żeby rozpoznać powikłanie, i sprzęt oraz leki, żeby zareagować. Hialuronidaza w lodówce to nie luksus – to standard.
W Anclarze:
- każdy zabieg poprzedza konsultacja lekarska i wywiad,
- zawsze mamy hialuronidazę i procedurę reagowania w razie powikłania naczyniowego,
- pacjentka otrzymuje pisemne zalecenia po zabiegu i numer telefonu 24/7 do konsultacji w razie niepokojących objawów,
- każdy przypadek podejrzenia okluzji traktujemy jako priorytet – natychmiastowa wizyta, natychmiastowa interwencja.
Zalecenia przed i po zabiegu
Jak przygotować się do zabiegu wypełniacza?
A.P.:
7 dni przed zabiegiem:
- odstaw leki i suplementy rozrzedzające krew (aspiryna, ibuprofen, arnika, olej rybi, witamina E) – w porozumieniu z lekarzem prowadzącym,
- ogranicz alkohol – rozszerza naczynia, zwiększa ryzyko siniaków,
- nie planuj zabiegu tuż przed miesiączką (skóra jest wtedy bardziej wrażliwa),
- nie wykonuj peelingów chemicznych ani innych zabiegów drażniących skórę w obszarze planowanego zabiegu,
- poinformuj lekarza o wszystkich chorobach, alergiach, przyjmowanych lekach.
W dniu zabiegu:
- zjedz normalny posiłek przed przyjściem,
- nie zażywaj alkoholu,
- przyjdź bez makijażu lub gotowa do jego zdjęcia.
Bezpośrednio po zabiegu:
- unikaj dotykania i masowania obszaru zabiegowego przez 24 godziny (poza wskazaniami lekarza),
- stosuj chłodne okłady – redukują obrzęk i siniaki,
- unikaj wysiłku fizycznego przez 24 godziny,
- unikaj sauny, solarium, gorących kąpieli przez 7 dni,
- unikaj alkoholu przez 24–48 godzin,
- nie planuj zabiegów stomatologicznych przez 2 tygodnie (może zwiększyć ryzyko przemieszczenia preparatu),
- nie planuj lotu samolotem przez 24–48 godzin,
- śpij na plecach przez pierwsze 2–3 doby,
- kontynuuj SPF codziennie.
Specyficzne zalecenia po zabiegu ust:
- nie pal papierosów przez tydzień (nikotyna spowalnia gojenie i skraca trwałość efektu),
- masuj usta 2 razy dziennie przez pierwszy tydzień – zgodnie z instrukcją lekarza – żeby zapobiec zgrubieniom,
- unikaj gorących napojów przez pierwsze 24 godziny,
- stosuj balsam nawilżający do ust.
Wizyta kontrolna:
Zawsze proponuję pacjentkom wizytę kontrolną po 2 tygodniach – żeby ocenić efekt zabiegu, ewentualnie dokorygować preparat i odpowiedzieć na wszystkie pytania.
Co skraca, a co wydłuża trwałość efektu?
Dlaczego u jednej pacjentki kwas hialuronowy trzyma 12 miesięcy, a u drugiej 6?
A.P.: To bardzo dobre i częste pytanie. Trwałość wypełniacza zależy od kilku czynników:
Skracają trwałość:
- palenie papierosów – potwierdzone w badaniach klinicznych; nikotyna zaburza metabolizm skóry,
- intensywny sport – szczególnie treningi wytrzymałościowe (biegacze długodystansowi, maratończycy) – szybszy metabolizm rozkłada kwas hialuronowy szybciej,
- duża utrata masy ciała – skóra „kurczy się”, wypełniacz się „rozpycha” i szybciej wchłania,
- sauny, sauny na podczerwień, długie gorące kąpiele – wysokie temperatury przyspieszają rozkład kwasu,
- intensywne peelingi laserowe w obszarze zabiegowym – uszkodzenie tkanki + ciepło = szybszy metabolizm wypełniacza,
- stres, brak snu, dieta uboga w składniki odżywcze – ogólnie szybsze starzenie się skóry,
- młody wiek – u pacjentek 25–30 lat kwas hialuronowy metabolizuje się szybciej niż u pacjentek 40+,
- lokalizacja o wysokiej mimice – usta, okolice ust, „lwia zmarszczka” trzymają kwas krócej niż policzki czy skronie.
Wydłużają trwałość:
- niepalenie,
- umiarkowana aktywność fizyczna,
- stabilna waga,
- dobra pielęgnacja domowa i profilaktyka słoneczna,
- suplementacja kwasu hialuronowego doustnego (poparta rosnącą liczbą badań),
- dobra jakość skóry – zdrowa, nawilżona skóra „utrzymuje” wypełniacz dłużej.
Hialuronidaza – enzym, który rozpuszcza wypełniacz
Co pani robi, jeśli pacjentce się nie podoba efekt?
A.P.: Odpowiedź jest jedną z największych zalet kwasu hialuronowego jako wypełniacza: można go rozpuścić. Enzym o nazwie hialuronidaza rozkłada kwas hialuronowy do prostych składników, które organizm normalnie metabolizuje.
Jak to działa:
- hialuronidazę wstrzykuje się w miejsce, w którym leży niepożądany preparat,
- w ciągu 2–48 godzin wypełniacz się rozpuszcza,
- efekt jest odwracalny w niemal 100%.
Kiedy używamy hialuronidazy:
- efekt nie podoba się pacjentce (rzadko, ale zdarza się),
- guzki lub zgrubienia w miejscu podania,
- niesymetryczność wymagająca korekty,
- efekt Tyndalla (niebieskawe zabarwienie skóry pod oczami),
- okluzja naczyniowa – najważniejsze wskazanie ratunkowe,
- niepożądana migracja preparatu.
Ważne: hialuronidaza działa tylko na kwas hialuronowy. Nie rozpuszcza hydroksyapatytu wapnia, kwasu polimlekowego, polikaprolaktonu ani silikonu. Dlatego dobór wypełniacza to zawsze decyzja przemyślana – u pacjentek, które chcą pełnej odwracalności, wybieramy wyłącznie kwas hialuronowy.
Standard bezpieczeństwa:
Gabinet medycyny estetycznej, który wykonuje zabiegi wypełniaczem hialuronowym, musi mieć hialuronidazę „na wyciągnięcie ręki”. To nie jest przedmiot luksusowy – to warunek bezpiecznego wykonywania zabiegu. Jeśli w gabinecie nie ma hialuronidazy – to nie jest gabinet, w którym powinnaś rozważać wypełniacze.
Kto NIE może mieć wypełniaczy?
Jakie są przeciwwskazania?
A.P.:
Przeciwwskazania bezwzględne:
- ciąża i karmienie piersią (brak badań klinicznych dopuszczających te grupy),
- aktywne infekcje skóry w obszarze zabiegowym,
- choroby autoimmunologiczne w fazie aktywnej (toczeń, RZS w fazie zaostrzenia),
- zaburzenia krzepnięcia krwi,
- terapia lekami rozrzedzającymi krew (jeśli nie można ich odstawić),
- alergia na składniki preparatu.
Przeciwwskazania względne:
- opryszczka wargowa aktywna (w przypadku zabiegu ust),
- świeżo wykonane zabiegi laserowe, chemiczne, mechaniczne w obszarze zabiegowym,
- niekontrolowane choroby przewlekłe,
- niestabilny stan emocjonalny (zabiegi estetyczne nie leczą problemów psychicznych – w takich sytuacjach zawsze polecam najpierw wsparcie psychologa lub psychiatry).
Osobne zalecenia dla pacjentek z chorobami autoimmunologicznymi:
Współczesna literatura medyczna coraz częściej wskazuje, że pacjentki ze stabilną chorobą autoimmunologiczną mogą bezpiecznie korzystać z wypełniaczy – ale każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji i często porozumienia z lekarzem prowadzącym.
Realistyczne oczekiwania – co wypełniacz może, a czego nie
Jakie pułapki oczekiwań widzi Pani w gabinecie?
A.P.:
Wypełniacz MOŻE:
- odbudować utraconą wolumetrię twarzy,
- wygładzić zmarszczki statyczne (te utrwalone),
- poprawić kontury – żuchwy, brody, policzków, ust,
- redukować cienie pod oczami (jeśli wynikają z ubytku tkanki),
- korygować drobne asymetrie,
- odświeżyć wygląd, „cofnąć” 5–10 lat.
Wypełniacz NIE MOŻE:
- wygładzić skóry – to nie jest zabieg na jakość skóry (do tego są mezoterapia, lasery, RF, peelingi),
- wygładzić zmarszczek mimicznych – to jest praca dla toksyny botulinowej,
- usunąć przebarwień – to jest praca dla peelingów i laserów,
- zredukować worki pod oczami wynikające z ubytku mięśnia lub przepuklin tłuszczowych – to zwykle wymaga chirurgii,
- zastąpić liftingu w zaawansowanym opadaniu tkanek – po pewnym stopniu utraty jędrności medycyna estetyczna nie wystarcza,
- odchudzić twarzy – wręcz przeciwnie, dodaje objętości.
Najczęstszy błąd oczekiwań:
„Chcę być piękniejsza, bardziej młodzieńcza” – to bardzo mętny cel. Pytam wtedy: „Co konkretnie w Twojej twarzy Ci przeszkadza?”. I dopiero wtedy budujemy plan.
Drugi najczęstszy błąd:
„Chcę wyglądać jak…” – i pokazane jest zdjęcie celebrytki o zupełnie innej anatomii twarzy. Nie da się „dopasować” jednej twarzy do drugiej. Możemy tylko odzyskać najlepszą wersję Ciebie.

